sobota, 15 grudnia 2012

jeśli działa tu jeszcze mechanizm wdech-wydech, to w zasadzie tylko dzięki Tobie. szyfr znam na pamięć, literowany brzmi m-a-r-t-a. nie chodzi o noszenie ciemnych okularów, ale dobrze, że potrafimy wziąć odpowiedzialność za każde istnienie w niebycie i zszywać to, co pęka, gdy milczy telefon. wiesz, ciągle mam w szufladzie rajstopy, które przypaliłaś mi na ławce przed szkołą, chociaż minęły prawie dwa lata.

30 komentarzy:

  1. przyjaźń?
    taka na całe życie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się wyłączam z przeszłości czasem, ale sentymentalna jestem, nic nie wyrzucam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja większości rzeczy się pozbywam, w końcu wszystko jest w głowie, ale kila z Nią związanych zostało.

      Usuń
  3. To piękne... Uczucia są piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne przede wszystkim, bo piękne nie zawsze.

      Usuń
    2. Masz rację. Ale przyjaźń - jest piękna, skoro zostawiamy przy sobie jej część.

      Usuń
  4. A to istnieje coś na styl przyjaźni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. Przynajmniej tutaj. Przynajmniej w relacji Gdańsk-Poznań.

      Usuń
    2. O, to chyba muszę się tam wybrać, spróbować, sprawdzić, bo tutaj takich rzeczy nie ma.

      Usuń
    3. W zasadzie wszędzie je można spotkać, tylko szczęście trzeba mieć i dużo sił na utrzymanie tego.

      Usuń
    4. Szczęście mnie unika.

      Usuń
  5. Na nowo uczę się Twoich słów. I na nowo poznaję Ciebie. Wiem, że wróciłaś. Ale nagle wszystko jest tak cholernie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem... Po prostu inaczej i już.

      Usuń
  6. Mam w swoim życiu kogoś kto też miał być na całe życie, teraz tego już przyjaźnią nazwać nie mogę ale przynajmniej mam z nią kontakt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontakt to czasami za mało. Potrzebna jest pewność. Bycia w każdej osobie, w każdym trybie i każdym czasie, nie tylko przyszłym.

      Usuń
    2. Spędziłam z tą osobą ostatnie dwa dni ale to już nie to samo.

      Usuń
  7. Myślałam, że tylko ja trzymam w domu takie dziwne rzeczy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ich wprawdzie wiele, ale kilka by się znalazło. Bo chyba potrzebuję czasami wspomnienie... ucieleśnić?

      Usuń
    2. I nie ma w tym nic dziwnego. Ja trzymam Miśka, którego dostałam kiedyś od Zielonookiego i czasem nawet mam wrażenie, że on wciąż nosi Jego zapach, choć to idiotyczne.

      Usuń
  8. najważniejsze, że znasz szyfr i, że go powtarzasz.

    OdpowiedzUsuń
  9. będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój blog i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. A nie lepiej żyłoby się bez tych rajstop? Nie lżej?

    OdpowiedzUsuń
  11. zazdroszczę Ci tak cudownej przyjaźni.

    OdpowiedzUsuń
  12. przyjazn jest cenna i warto ja pielegnowac ;)

    OdpowiedzUsuń