Litery mojego imienia tańczą, kiedy je wymawiasz. Chodź, chodź, namaluję Cię. Będę pędzlem dotykała Twoich żeber, jego miękkie włosie muśnie Twój splot słoneczny, zatoczy kręgi wokół cienkiej warstwy skóry. Z żaru powstałeś i w żar się obrócisz.
zapraszam
zapraszam