niedziela, 29 kwietnia 2012

będziemy piękni, jak dawniej.

Roztargnienie, rozpieprzenie. Mogą nieco skrzypieć zawiasy, drzwi są na oścież zamknięte z mojej i Twojej strony. Jesteśmy nawiasem ludzi wykluczonych, czas się zadomowić na wysypisku śmiechu. Możemy tańczyć na linie, a oni będą chichotać złośliwie, będą im złowieszczo grać struny głosowe, kiedy zaczną szeptać ''nie udało się wam''. I nie powiedzą nas z wielkiej litery. 
Ciągle mnie zasmuca.
Ten nieudany żart. 

* * *
byliśmy reporterskim skrótem uczuć w znakach interpunkcyjnych. źle umiejscowionym przecinkiem i zbyt często powtarzanym błędem w druku. ale byliśmy przynajmniej. czasopismo codzienne, czarno-białe, chwilowo przeterminowane nieco. dwudziestego czwartego kwietnia bieżącego roku ukazał się ostatni numer. prawdopodobnie nie zostanie wznowione. mówię ''prawdopodobnie'', bo grafomania lubi wyciekać przez nieszczelne powieki. mówię ''prawdopodobnie'', bo tęsknię.